Dziennik Gazeta Prawana logo

Energetyka: Państwo nie może zawiesić rynku bez konsekwencji [OPINIA]

energia, prąd
Nie możemy dać sobie wmówić, że państwo może bez konsekwencji zawiesić funkcjonowanie rynku, skoro nie respektuje ono nawet dyrektywy zobowiązującej nas do dbania o stan powietrza.ShutterStock
7 lutego 2019

W historii transformacji rynku energii elektrycznej po 1989 r. nigdy nie było takiego zamieszania i tak głębokiej ingerencji państwa w jego funkcjonowanie, jakie wprowadziła uchwalona przez Sejm ustawa cenowa, która od 1 stycznia zamroziła ceny energii na poziomie z czerwca 2018 r. Faktem godnym pożałowania jest to, że została ona uchwalona niemalże jednogłośnie, co wystawia fatalne świadectwo jakości stanowienia prawa wszystkim ugrupowaniom.

Ustawa jest gwarancją powyborczego skokowego wzrostu cen energii. Jedyną niewiadomą może być tylko jego skala, co zwiększa i tak wysokie ryzyko inwestycyjne i przyczyni się do podtrzymania inwestycyjnej wstrzemięźliwości przedsiębiorców. Wypowiedź wiceministra energii, że „słabe prawo może działać bez problemów, jak jest zgoda co do interpretacji”, to już swoiste kuriozum graniczące z obłędem.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.