W historii transformacji rynku energii elektrycznej po 1989 r. nigdy nie było takiego zamieszania i tak głębokiej ingerencji państwa w jego funkcjonowanie, jakie wprowadziła uchwalona przez Sejm ustawa cenowa, która od 1 stycznia zamroziła ceny energii na poziomie z czerwca 2018 r. Faktem godnym pożałowania jest to, że została ona uchwalona niemalże jednogłośnie, co wystawia fatalne świadectwo jakości stanowienia prawa wszystkim ugrupowaniom.
Ustawa jest gwarancją powyborczego skokowego wzrostu cen energii. Jedyną niewiadomą może być tylko jego skala, co zwiększa i tak wysokie ryzyko inwestycyjne i przyczyni się do podtrzymania inwestycyjnej wstrzemięźliwości przedsiębiorców. Wypowiedź wiceministra energii, że „słabe prawo może działać bez problemów, jak jest zgoda co do interpretacji”, to już swoiste kuriozum graniczące z obłędem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.