Gdy w maju ratownicy szukali pięciu górników w Zofiówce, w Janinie doszło do samozagrzania węgla. Nie powiadomiono służb ani ratowników. Mogło dojść do dużej tragedii.
10 maja 2018 r., gdy od pięciu dni trwała dramatyczna akcja ratunkowa w Jastrzębiu Zdroju, w innym zakładzie w Libiążu doszło do pożaru endogenicznego, czyli samozagrzania węgla pół kilometra pod ziemią. Z dokumentów, do których dotarł DGP, wynika, że odpowiednie służby zostały powiadomione dopiero po czterech godzinach. Wyższy Urząd Górniczy potwierdza informacje – doszło do uchybień i rażącego naruszenia przepisów.
Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.