Budowa w Polsce farm wiatrowych na morzu za około 60-80 milionów złotych oddala się. Brak obiecanej ustawy blokuje realizację projektów - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Ustawa o odnawialnych źródłach energii, zgodnie z zapowiedziami rządu miała wejść w życie 1 stycznia. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika jednak, że może nie zostać uchwalona ani w tym roku, a może nawet wcale. A zdaniem ekspertów na Bałtyku jest potencjał budowy nawet 6 GW mocy wiatrowych do 2030 roku.
Jak dowiedziała sie gazeta, obecnie plan polityczny jest taki, by przyjąć tak zwany mały trójpak - pozwalający na wdrożenie unijnych dyrektyw, być może z próbą ograniczenia wsparcia państwa dla niektórych technologii związanych z odnawialnymi źródłami energii.
Zastąpić ma on "duży trójpak", w którego skład wchodzą prawo energetyczne, prawo gazowe i ustawa o odnawialnych źródłach.
"Ustawa o OZE w kształcie zaproponowanym przez resort gospodarki nie może wejść w życie, bo za bardzo podniesie zobowiązania państwa" - mówi gazecie osoba z branży.
- Szyna Bałtycka połączy polskie farmy wiatrowe na morzu?
- UE wsparła budowę pierwszego na Atlantyku parku turbin wiatrowych
- EBOiR kredytuje farmy wiatrowe w Polsce
- Podsumowanie 2012 roku w energetyce: gaz ziemny i łupkowy
- Energia odnawialna: Ministerstwo Rolnictwa walczy z wiatrakami, sądy stają po stronie inwestorów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu