Energetycy, firmy szukające gazu łupkowego, rolnicy, którzy nawadniają pola, i hodowcy ryb będą musieli zacząć płacić za – dotychczas bezpłatne – korzystanie z wód powierzchniowych. O ile duże firmy na to stać, wieś boi się bankructw.
Płacić mają ci, którzy wykorzystują wodę z rzek czy ze stawów do swojej działalności. Dotyczy to zarówno wydobywców gazu łupkowego, którzy pod wysokim ciśnieniem wpompowują hektolitry w podziemne skały, jak i rolnika, który wodą z pobliskiej rzeczki podlewa dwuhektarową plantację ogórków. W założeniach do nowej ustawy – Prawo wodne przygotowanych w Ministerstwie Środowiska napisano, że zgodnie z wymogami unijnymi Polska musi zlikwidować zwolnienia „z obowiązku uiszczania opłat za korzystanie ze środowiska z tytułu poboru wody na potrzeby energetyki wodnej, nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych oraz potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.