Autopromocja

Aglomeracje Warszawy, Wrocławia i Poznania są najbardziej narażone na brak prądu

Stefania Kasprzyk, prezes zarządu PSE Operator
Stefania Kasprzyk, prezes zarządu PSE Operator Fot. Wojciech GórskiDGP
7 maja 2008

WYWIAD. Ryzyko ograniczeń w dostawach energii latem jest tak wysokie, że operator krajowego systemu energetycznego przygotował plan awaryjny. W razie potrzeby zmobilizuje elektrociepłownie, skorzysta z pomocy państw sąsiedzkich, a nawet zapłaci za obniżenie poboru mocy.

W upały wzrasta zużycie energii, a zatem jeśli lato będzie gorące, to w Polsce może dojść do ograniczeń w dostawach energii?

- Jeśli wystąpią upały przekraczające 30 stopni Celsjusza, to ryzyko ograniczeń dostaw energii będzie bardzo wysokie. W upały przy rosnącym popycie na energię występuje spadek dostępnych mocy. Ostatnie gorące lato było w 2006 roku. Wtedy doszło do przerwy w dostawach energii dla części Warszawy. Póki co możemy identyfikować zagrożenia w oparciu o tamte doświadczenia. Wtedy spadła moc dyspozycyjna elektrowni Ostrołęka i Kozienice, które chłodzone są wodami Narwi i Wisły - w rzekach był niski stan wody, a jej temperatura była za wysoka do schłodzenia elektrowni.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.