Na Podkarpaciu ruszają wyciągi narciarskie. „Musimy działać, żeby przeżyć ten rok”

KiczeraSki
<p><strong>Ośrodek Sportów Zimowych KiczeraSki</strong>. Fot. KiczeraSki</p>Inne
29 stycznia 2021

Właściciele ośrodków narciarskich na Podkarpaciu zdecydowali się na uruchomienie wyciągów pomimo obowiązujących zakazów. Jak wskazują, nie mają innego wyjścia, gdyż nie zaliczyli się na pomoc ze strony państwa.

Chodzi konkretnie o Tarczę Finansową 2.0, która, jak twierdzą zarządzający ośrodkami „KiczeraSki” w Puławach i „Gromadzyń” w Ustrzykach Dolnych, zupełnie pominęła ośrodki narciarskie.

- Zostaliśmy teraz w zasadzie bez żadnej pomocy. Sezon jest zbyt krótki. Luty jest ostatnim miesiącem, gdzie my, na niższych partiach gór, jesteśmy w stanie cokolwiek zarobić. Proszę pamiętać, że mamy zobowiązania wobec banków – musimy działać, żeby przetrwać. Nie zadeklarowano nam żadnej pomocy. Nawet po próbach kontaktu z ministerstwem nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi – mówi Tomisław Bródza, kierownik Ośrodka Sportów Zimowych KiczeraSki.

Pojawia się również niezrozumienie, jeśli chodzi o decyzje podejmowane przez rząd, argumentowane bezpieczeństwem epidemiologicznym.

- Rząd przedłużył nam lockdown nie uzasadniając w żaden sposób, dlaczego stoki mają pozostać zamknięte, a np. galerie handlowe, gdzie nagromadzenie ludzi jest znacznie większe, mogą się otwierać – zastanawia się Bródza.

Jak się okazuje, teza ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, która łączy otwarcie stoków z koniecznością otwarcia hoteli, nie jest do końca trafna. Większość klientów ośrodków narciarskich na Podkarpaciu to narciarze jednodniowi.

- Hotele mogą przecież być zamknięte a stoki otwarte. Dla większości naszych klientów jedno z drugim nie ma nic wspólnego - aż 95 proc. odwiedzających "KiczeraSki" to przecież użytkownicy jednodniowi – informuje Brózda.

W przypadku „KiczeraSki,” otwarcie ośrodka jest formą protestu – chodzi o pokazanie, że ośrodki narciarskie oczekują dialogu ze strony rządu.

- Nie łapiemy się na ostatnią tarczę PFR 2.0, więc zostaliśmy bez środków, z dużymi fakturami do zapłaty. Ten, kto zarządza ośrodkiem narciarskim wie, że zarabia się przez 2-2,5 miesiąca, a już straciliśmy styczeń oraz ferie. Musimy zarobić chociaż na przysłowiowy czynsz. Otwieramy się w ramach protestu, do którego zachęcamy też inne ośrodki – wskazuje kierownik „KiczeraSki”.

Na Podkarpaciu ruszył także ośrodek narciarski „Gromadzyń” zlokalizowany w Ustrzykach Dolnych. Jak możemy wyczytać na oficjalnej stronie internetowej stacji, działać ma ona w pełnym reżimie sanitarnym, a za nieprzestrzeganie obostrzeń może grozić kara w postaci odebrania karnetu. Otwarcie „Gromadzynia” nie jest jednak – jak w przypadku „Kiczery” – formą protestu.

- Musimy działać, żeby przeżyć ten rok. Sezon zimowy to jedyna szansa na zarobek – mieliśmy nóż na gardle. Jedynymi kwestiami, dla których zdecydowaliśmy jednak ruszyć, są kwestie ekonomiczne i finansowe – mówi Bartosz Zając, menedżer stacji narciarskiej „Gromadzyń” w Ustrzykach Dolnych.

Ośrodki narciarskie mają świadomość, że za nieprzestrzeganie obowiązujących obostrzeń grożą kary.

- Obecnie suma zysków jest wyższa niż suma ewentualnych strat. Ostatnia tarcza, która polegała na wyrównaniu okresu z ostatniego kwartału do kwartału z roku poprzedniego w ogóle nas nie objęła. Zostaliśmy zatem postawieni przed ścianą – wskazuje Zając.

Jak udało nam się ustalić, w Ustrzykach Dolnych otwierać nie zamierza się natomiast drugi z mieszczących się tam wyciągów – stacja narciarska „Laworta”.

Przypomnijmy, że pierwsza tarcza finansowa dla firm PRF uwzględniła ośrodki narciarskie i otrzymały one finansowe wsparcie. W drugiej – pomimo zakazu działalności – dofinansowanie dla tej branży nie zostało już przewidziane.

Wyciągi w większość krajów w Europie pozostają nieczynne dla osób rekreacyjnie uprawiających sporty zimowe. Niektóre ośrodki narciarskie w reżimie sanitarnym działają np. w Szwajcarii czy Szwecji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.