Rolnicy walczą z suszą i wirusem. Brakuje też rąk do pracy

Sytuację pogarszają silny wiatr, który wysusza uprawy, oraz niskie jak na maj temperatury powietrza
Susza na poluShutterStock
25 maja 2020

Pogoda nie sprzyja producentom owoców i warzyw. Brak porządnych opadów pustoszy pola, a pandemia spowodowała, że brakuje rąk do pracy. Wszyscy odczuwamy to w swoich portfelach.

Choć na razie obyło się bez gwałtownych burz niszczących uprawy, majowe deszcze tylko nieznacznie zmniejszyły zagrożenie suszą rolniczą. – W większości województw wilgotność gleb wzrosła, ale przede wszystkim na poziomie do 7 cm. Wciąż mamy bardzo złą sytuację w lubuskim, wielkopolskim i części kujawsko-pomorskiego, bo tam opady były mniejsze i gleby wykazują brak wilgotności nawet do głębokości 1 m – wyjaśnia Sergiusz Kieruzel, rzecznik prasowy spółki Wody Polskie. W pozostałych regionach jest lepiej, jednak deszczu potrzebuje połowa kraju. Sytuacja poprawiła się zresztą tylko czasowo. Długoterminowe prognozy wskazują, że po opadach w czerwcu później znowu będzie sucho. Deszcze nie będą w stanie uzupełnić deficytu wody, który jest spowodowany bezśnieżną zimą.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.