Autopromocja

Mundial? RPA dała się nabrać

Fot. AP
Fot. APDGP
11 czerwca 2010

Choć działacze FIFA z prezydentem Seppem Blatterem na czele robią, co mogą, by przekonać opinię publiczną, że RPA to bezpieczne miejsce i mistrzostwa świata w piłce nożnej będą udane, to i tak ich słowa są kwestionowane. Media donosiły o bałaganie panującym w południowej Afryce, zamieszkach wśród kibiców, protestach najbiedniejszych grup społecznych, chaosie komunikacyjnym.

Z jednej strony olbrzymie pieniądze wpompowane w rozpoczynający się mundial, z drugiej – biedna, zacofana Afryka. Paradoksalnie oba oblicza RPA są prawdziwe. Niewiele na świecie jest krajów tak pełnych sprzeczności.

Blatter jest szczery, mówiąc, że mistrzostwa będą bezpieczne. Od 2004 r., kiedy FIFA pierwszy raz w historii powierzyła organizację mistrzostw krajowi afrykańskiemu, Szwajcar bywał tam dziesiątki razy. Nigdy nie spotkała go żadna nieprzyjemna przygoda. Nic dziwnego – mający pieniądze i stroniący od mocnych wrażeń turyści nie zauważą nawet, że wyjechali z Europy. Lotniska w Kapsztadzie czy Johannesburgu nie różnią się od tych w Amsterdamie czy Brukseli. Elegancka taksówka wiezie prosto do ekskluzywnych hoteli. Jak choćby Bushmans Kloof w Kapsztadzie, który został właśnie uznany za najlepszy hotel na świecie przez stronę internetową Travel+Leisure. Innego obrazu świata, który miga za oknami limuzyn, Blatter i jego ceniący luksus przyjaciele wolą nie zauważać.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.