Mundial w służbie chińskiej reklamy

Reklama chińskiego producenta baterii słonecznych na stadionie, na którym trenuje reprezentacja Niemiec
Reklama chińskiego producenta baterii słonecznych na stadionie, na którym trenuje reprezentacja NiemiecDGP
30 czerwca 2010

Piłkarskie mistrzostwa świata to nie tylko święto sportu, ale też okazja do promocji. Tegoroczny mundial w RPA chcą wykorzystać Chiny, aby zmienić powszechny wizerunek producenta tandety na wytwórcę produktów godnych zaufania klientów.

Pekin nie odkrywa przy tym Ameryki – chodzi mu o powtórzenie drogi, jaką w drugiej połowie XX w. przeszli wschodnioazjatyccy sąsiedzi i rywale ChRL. Dlatego na bandach mistrzowskich stadionów po raz pierwszy w historii pojawiły się reklamy chińskich firm. Pierwsza z nich to producent baterii słonecznych Yingli. Druga – browar Haerbin Pijiu i jego piwo Harbin. Browar założył w 1900 r. rosyjski kupiec Rublowski, a obecnie należy on do amerykańskiego koncernu Anheuser-Busch.

Zobaczy nas świat

Wybór marek, zwłaszcza pierwszej z nich, nie jest przypadkowy. Chiny chcą obalić powszechną – i uzasadnioną – opinię o kraju nieliczącym się ze środowiskiem naturalnym. Pierwszą taką okazją była trwająca wciąż wystawa światowa w Szanghaju, reklamowana jako pierwsze zielone Expo. Reklama Yingli Solar na mundialu to tylko kolejny krok tej strategii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.