Ekonomia -wyrocznia pełna kompromitacji. Czy powinniśmy wierzyć głosom ekspertów?

ekonomia
Nie tylko Sorman bezkrytycznie ufa ekonomistom. My wszyscy mrużymy oczy oślepiani promienistym nimbem wszechwiedzy, który ich otaczaShutterStock
15 lutego 2015

Starożytni w chwilach niepewności i kłopotów korzystali z usług kapłanek wyroczni delfickiej. Obecnie rolę wyroczni przejęły nauki ekonomiczne, a kapłanami stali się ekonomiści. I, niestety, ich wyroki (czytaj: teorie) bywają równie nietrafne i wyssane z palca, co te wygłaszane wieki temu na trójnogu

Bywa, że najgorszymi wrogami idei są ich apologeci. Rok 2008. Świat stoi u progu globalnego kryzysu finansowego. Ludzie z głową na karku ostrzegali przed nim od lat, ci mniej przenikliwi także zaczynają zauważać pierwsze poważne symptomy. Burza, która ma nadejść, zmieni gospodarczy krajobraz globu na wiele lat. Będą to największe zawirowania gospodarcze od Wielkiego Kryzysu lat 30. XX w.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.