UBEZPIECZENIA Skradziono mi samochód. Złodziej jeszcze tego samego dnia spowodował wypadek, rozbił moje auto i bardzo poważnie uszkodził inne – opowiada pan Marek. – Na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach. Niestety, nie opłaciłem autocasco, więc na pokrycie moich strat nie mam co liczyć. Ale okazuje się, że jeszcze dodatkowo to z mojej polisy zostaną pokryte koszty naprawy tego drugiego samochodu. W związku z tym najprawdopodobniej stracę zniżkę. Czy słusznie? Przecież to nie ja spowodowałem wypadek – zastanawia się czytelnik
Tak. W Polsce obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne odpowiedzialności cywilnej związane jest z samochodem, a nie osobą kierowcy. Podstawową zasadą tego ubezpieczenia jest przejęcie przez towarzystwo asekuracyjne odpowiedzialności za szkody (na mieniu i zdrowiu) wyrządzone pojazdem innym osobom ubezpieczonym bez względu na to, kto nim kierował. Nie ma więc znaczenia, czy szkody spowodował właściciel samochodu, ubezpieczający, ktoś z jego rodziny, znajomy czy nawet osoba postronna. Bez znaczenia jest również to, że ktoś używał pojazdu bez zgody właściciela czy – jak w opisanym przypadku – kierowcą był złodziej. Tę kwestię reguluje ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która mówi, że OC dotyczy każdego kierującego pojazdem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.