Autopromocja

Polska spieszy się ze sprzedażą obligacji, by uniknąć wyższych kosztów

12 stycznia 2012

Polska sprzedaje teraz najwięcej papierów dłużnych od półtora roku, zamierzając pozyskać tą drogą co najmniej 25 proc. swych potrzeb na sfinansowanie tegorocznego budżetu i to jeszcze zanim europejski kryzys mocniej wypchnie w górę koszty zdobywania funduszy – pisze agencja Bloomberg.

W tym tygodniu Ministerstwo Finansów oferuje obligacje o równowartości 2,6 mld dolarów, czyli największej od lipca 2010 roku – wynika z danych resortu oraz Bloomberga. Premie za pięcioletnie obligacje wystawione w czwartek na sprzedaż wzrosły prawie dwukrotnie do najwyższego poziomu od dekady. Na początku stycznia były one o 461 punktów bazowych droższe od premii za niemieckie bundy wobec 321 pb w lipcu. Dzisiaj różnica jest nieco mniejsza, wynosi 443 pb.

Polska wybiega przed kryzys

“Ministerstwo Finansów działa w założeniu, że w strefie euro dojdzie do kryzysu” – mówi Rafał Benecki, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego w Warszawie – “Są gotowi na najgorsze”.

Dlaczego Polska nie uniknie kryzysu

Inwestorzy karzą Polskę za kryzys zadłużeniowy w regionie ponieważ 54 proc. polskiego eksportu wędruje do strefy euro, a banki zachodnioeuropejskie kontrolują 59 proc. polskich aktywów bankowych. Złoty stracił 9,8 proc. swej wartości w okresie minionych sześciu miesięcy, stając się pod tym względem drugą najgorszą walutą rynków wschodzących.

Piotr Marczak, dyrektor departamentu długu publicznego w MF powiedział 4 stycznia, że Polska, która dzisiaj sprzedaje dług wartości 3,5 mld zł, zamierza do końca stycznia zaoferować jedną czwartą tegorocznych obligacji.

Za sprzedane już w tym tygodniu obligacje wartości 750 mln euro trzeba było zapłacić inwestorom premię o 100 pb wyższą niż w marcu 2010 roku. Polskie obligacje zostały także zainfekowane w wyniku sporu Węgier z UE i MFW w sprawie niezależności banku centralnego. Za węgierski dług płacono wczoraj premię w wysokości 9,36 proc. 

Atrakcyjność polskich obligacji będzie ograniczona tak długo, jak długo Europa pozostaje „niestabilna”, gdyż Polska musi sfinansować deficyt budżetowy, który według prognoz z zeszłym rok wyniósł 5,6 proc. PKB – podkreśla Piotr Chwiejczak, strateg rynków wschodzących w Barclays Capital w Londynie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.