Poznając historię dwudziestolecia międzywojennego, uczyłam się w szkole w pocie czoła, że pierwsze wybory po 1918 r. były pięcioprzymiotnikowe: tajne, bezpośrednie, równe, powszechne i proporcjonalne. Nie pomyślałam wówczas, że wybory tajne, bezpośrednie, równe, powszechne i większościowe… także byłyby pięcioprzymiotnikowe.
Może na tle swojego pokolenia byłam wyjątkowo tępa, ale możliwe jest również, że w słowach tkwi magia: kto nauczony, że już w 1918 r. wybory były proporcjonalne, poświęci się zrozumieniu różnicy między regułą d’Hondta a jednomandatowymi okręgami wyborczymi w 2018? W toku dyskusji nad konstytucją, konstytucjonalnością i referendami warto zastanowić się nad sensem tego intersubiektywnego bytu. Z perspektywy danych, oczywiście.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.