Dowgielewicz: Budżet strefy euro wprowadzony tylnymi drzwiami to dla nas fatalne rozwiązanie

Mikołaj Dowgielewicz
Mikołaj Dowgielewicz, wiceprezes Banku Rozwoju Rady Europy, były minister ds. europejskichNewspix / ALEKSANDER MAJDANSKI
17 października 2012

Najgorszym rozwiązaniem dla Polski byłoby ustanowienie odrębnego budżetu strefy euro tylnymi drzwiami, poprzez umowę międzyrządową poza ramami unijnych traktatów i bez uwzględnienia jakiejkolwiek roli dla Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.

Wykorzystanie mechanizmu wzmocnionej współpracy spowoduje, że każdy kraj będzie miał wpływ na ostateczny kształt tego projektu (przy tej procedurze debata jest możliwa, wetowanie nie, gdy znajdzie się 9 państw chętnych do przyjęcia proponowanego rozwiązania – red.). Jestem przekonany, że utworzenie odrębnego budżetu dla strefy euro ma tak fundamentalne znaczenie, że będzie przedmiotem porozumienia na najwyższym szczeblu przywódców wszystkich krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z paktem fiskalnym mamy prawo uczestniczyć w spotkaniach dotyczących kwestii strategicznych dla strefy. Rada Europejska powinna też w tym tygodniu jasno zadeklarować, że dyskusja o „budżecie dla strefy euro” nie ma nic wspólnego z finiszującą dyskusją o budżecie UE. To ważne, aby zakończyć na czas te negocjacje.

Pozostało 59% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.