Lucas van der Velde: Gdy poniedziałek nadchodzi w niedzielę

GRAPE | TŁOCZONE Z DANYCH

„Nie dzwoń do mnie przed 10, bo rano nie nadaję się o tej porze w ogóle do pracy”. „O 22? Zwariowałeś? O tej porze, to ja zazwyczaj śpię!”. Jedni z nas są sowami, inni skowronkami, ale każdy z nas ma swój własny cykl godzin pracy i odpoczynku. Tak zwane cykle dobowe są znane od wielu lat, choć ich mechanizm nie jest jeszcze do końca rozpoznany (m.in. rok temu trzej badacze odpowiedzialni za wyjaśnienie molekularnego pochodzenia tych cykli otrzymali medycznego Nobla). I na te stabilne cykle dwa razy do roku narzucamy rewolucję, zmieniając czas z letniego na zimowy albo odwrotnie. Jak wczoraj. Zegarki przestawione, dzień wydaje się dłuższy – wszystko fajnie, ale jakie korzyści z tej powracającej rewolucji?

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.