Takie szacunki przedstawił belgijskim mediom minister gospodarki Kris Peeters. Chodzi o pojazdy marki Volkswagen, Audi, Skoda i Seat. Rząd w Brukseli prowadzi dochodzenie, by ustalić ostateczną liczbę samochodów, w których zamontowano programy do fałszowania emisji szkodliwych substancji do atmosfery.
Peeters wyjaśnił, że pół miliona samochodów, o jakich mowa, ma silniki diesla, umożliwiające manipulacje pomiarami spalin, choć nie oznacza to jeszcze, że zostały one wyposażone w zakazane oprogramowanie. Minister zauważył jednocześnie, że skala afery spalinowej w Belgii może być duża, bo samochody z silnikiem diesla są w kraju tym bardzo popularne.
Z ponad pięciu i pół miliona pojazdów zarejestrowanych w Belgii prawie trzy i pół miliona to właśnie diesle. Po ujawnieniu nadużyć przez koncern Volkswagen jedna z firm zajmująca się dystrybucją samochodów w Belgii zapowiedziała zawieszenie sprzedaży pojazdów, których afera może dotyczyć. Chodzi o ponad 3 tysiące samochodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu