Polska nie ma żadnej spójnej polityki względem swoich obfitych bogactw naturalnych. A będzie jeszcze gorzej. Jej brak mogą zastąpić polityka rabunkowa i totalna improwizacja. Minister finansów Jacek Rostowski na razie działa jak kombinatorzy, którzy w pierwszym polskim powojennym filmie „Skarb” w amoku poszukują ukrytego w rozpadającej się kamienicy bogactwa.
Kuje, wierci, to w ścianie, to pod podłogą, to w suficie. W filmie efekt był opłakany, wszystko się zawaliło. Co będzie tym razem?
Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.