No i mieliśmy wczoraj na giełdzie małe trzęsienie ziemi. Spowodowała je Grupa TP SA, która zrewidowała swoje prognozy finansowe.
Zrewidowała oczywiście w dół, na przykład szacowany spadek przychodów w tym roku miał osiągnąć maksymalnie trzy procent, tymczasem pojawiło się zagrożenie, że dojedzie do pięciu. I to, co szczególnie zabolało inwestorów – dywidenda za 2012 rok wyniesie 1 zł zamiast powszechnie spodziewanej wypłaty o 50 groszy większej. Co prawda dywidenda od TP i tak pozostanie jedną z wyższych, ale przykro, przykro...
Co się właściwie stało? W samych komunikatach spółki i komentarzach do nich można wyłowić kilka niezwykle interesujących wątków. Na przykład wojna cenowa, której zresztą TP nie rozpoczęła. Chodzi o wprowadzone przez operatorów oferty nielimitowanych rozmów za stałą cenę. Dla klientów świetne rozwiązanie, dla operatorów już mniej. Tylko że trudno było nie ulec presji. Efekt? Spadek przychodów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.