TP obniżyła prognozę wyników. Dywidenda będzie mniejsza. Analitycy spodziewali się takich wyników. – Firma ciągle traci klientów usług telefonii stacjonarnej.
– Jesteśmy jak wojskowy samolot B52. Wprawdzie na jednym skrzydle cztery silniki zaczynają płonąć, ale na drugim wciąż działają. Gdy sytuacja się pogarsza, możemy pozbyć się części balastu na spadochronach. Ale nawet z czterema płonącymi silnikami wciąż lecimy i jesteśmy ciągle dużo silniejsi niż każdy inny samolot – tak Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej (posługującej się marką Orange Polska), przekonywał do branży telekomunikacyjnej na niedawnej konferencji inwestorów z funduszy private equity. Wczoraj giełdowi gracze mogli odnieść wrażenie, że zapłonął kolejny silnik.
Wyprzedawali akcje, a kurs spadał nawet o ponad 15 proc. po tym, jak spółka opublikowała wstępne wyniki za III kw., przedstawiła gorsze prognozy finansowe i obniżyła deklarowaną dywidendę. Przychody w III kw. były o 5,5 proc. niższe niż rok wcześniej. Wyniosły 3,47 mld zł. O 5,7 proc. zmniejszyła się też EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację – istotny wskaźnik wyceny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.