Autopromocja

LOT niemal pozbył się długu. Wkrótce zapomni o hedgingowej wpadce paliwowej

Pół miliarda strat na hedgingu
Pół miliarda strat na hedginguDGP
2 sierpnia 2011

Polska linia lotnicza kończy spłatę długu hedgingowego sprzed trzech lat. - Pozostało 40 mln dol. Taki poziom już nas nie boli - mówi Zbigniew Mazur, członek zarządu ds. finansowo-ekonomicznych PLL LOT

A jeszcze na początku 2009 r. wydawało się, że z tego powodu linia nawet upadnie. Zawierane trzy – cztery lata temu umowy zabezpieczające przed wzrostem cen paliw doprowadziły bowiem do blisko 500 mln zł straty. W lipcu 2008 r., gdy na światowych rynkach ropa biła rekordy i płacono za baryłkę blisko 150 dol., ówczesny zarząd firmy zdecydował się na podpisanie z bankami inwestycyjnymi kilku kontraktów gwarantujących dostawy na poziomie około 140 dol. za baryłkę. Wtedy wydawało się to racjonalne, bo pojawiały się prognozy, że na koniec roku ropa może kosztować nawet 200 dol. Tyle że już w drugiej połowie lipca cena zaczęła gwałtownie spadać, a pod koniec roku za baryłkę płacono poniżej 50 dol. Banki inwestycyjne liczyły zyski, a linie lotnicze, w tym LOT, straty.

Błędów poprzedników nie zamierza popełnić obecny zarząd LOT-u. Jak mówi Zbigniew Mazur, wartość kontraktów hedgingowych nie przekracza obecnie kilkuset tysięcy złotych. To nic w porównaniu do kwot, jakie na paliwo wydaje LOT. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2011 r. tankowanie kosztowało spółkę 400 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.