Liderzy PiS poważnie potraktowali aferę KNF. Na tyle poważnie, że podczas pierwszych narad pojawił się nawet pomysł przedterminowych wyborów parlamentarnych, jeszcze przed europejskimi. Padł argument: oskarżenia Leszka Czarneckiego i Romana Giertycha plus ewentualne inne nagrania wymierzone w prawicę mogą się zmienić w niekończący się serial.
Pojawiają się też inne racje, niezwiązane już z aferą. Choćby taka, że w wyborach europejskich PiS wypadnie słabiej, co z kolei będzie rzutowało na wybór parlamentu. – Zróbmy wybory szybko, korzystając z nieuchwalenia budżetu – namawia zwłaszcza Joachim Brudziński. Inni są jednak ostrożniejsi. Przekonują, że pamięć ludzka jest krótka, a wrażenie wywołane bankowym skandalem może się szybko zatrzeć. Za to teraz kampania odbywałaby się w cieniu tej właśnie historii.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.