Gdy Władimir Putin zajmował Krym, pisaliśmy, że to raczej wyraz jego słabości niż siły. Regularne i nieregularne oddziały, służby specjalne, prokremlowskie NGO i media w czasie ukraińskiego bezkrólewia radziły sobie doskonale. Jednak gdy tylko Kijów się ogarnął, pojęcie russkij mir straciło swoją jednoznaczność.
Mimo ogromnych wysiłków nie udało się stworzyć z Odessy „wolnego miasta”, kontrolowanego przez prorosyjskich liderów. Mariupol nad Morzem Azowskim również pozostał ukraiński. Wojna-chaos w Donbasie po tygodniach upokarzania Kijowa stała się cezurą, od której należy liczyć początek odbudowy armii ukraińskiej. Tej, która walczy, a nie udaje, że walczy. Okazało się też, że w kilka dni można odbić donbaskie miasta twierdze: Słowiańsk czy Kramatorsk.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)