Dziennik Gazeta Prawana logo

Parafianowicz: Rachunek za rosyjską wiosnę

Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew Parafianowicz, zastępca szefa DziennikaDGP / Bartłomiej Molga
10 lipca 2014

Gdy Władimir Putin zajmował Krym, pisaliśmy, że to raczej wyraz jego słabości niż siły. Regularne i nieregularne oddziały, służby specjalne, prokremlowskie NGO i media w czasie ukraińskiego bezkrólewia radziły sobie doskonale. Jednak gdy tylko Kijów się ogarnął, pojęcie russkij mir straciło swoją jednoznaczność.

Mimo ogromnych wysiłków nie udało się stworzyć z Odessy „wolnego miasta”, kontrolowanego przez prorosyjskich liderów. Mariupol nad Morzem Azowskim również pozostał ukraiński. Wojna-chaos w Donbasie po tygodniach upokarzania Kijowa stała się cezurą, od której należy liczyć początek odbudowy armii ukraińskiej. Tej, która walczy, a nie udaje, że walczy. Okazało się też, że w kilka dni można odbić donbaskie miasta twierdze: Słowiańsk czy Kramatorsk.

Pozostało 57% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.