Ministerstwo Skarbu Państwa, Spraw Zagranicznych, Gospodarki, a nawet Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie chcą oddać swoich kompetencji Piotrowi Woźniakowi, który miał zostać pełnomocnikiem rządu ds. złóż niekonwencjonalnych, głównie gazu łupkowego.
Projekt rozporządzenia powołującego wiceministra środowiska na pełnomocnika ds. poszukiwań i wydobycia niekonwencjonalnych surowców utknął między resortami. Choć gotowy był już w styczniu, nie wiadomo, kiedy nowe regulacje wejdą w życie.
Pełnomocnik miał przygotowywać koncepcje ekonomiczne, prawne i strategiczne oraz inicjować i monitorować działania związane głównie z gazem łupkowym. Chodziło m.in. o przygotowanie nowych przepisów istotnych dla firm poszukujących surowca. – Brak ośrodka, który koordynowałby zagadnienia związane z gazem łupkowym, jest dla nas bardzo uciążliwy. Kompetencje rozrzucone są po wielu urzędach – mówi przedstawiciel jednego z północnoamerykańskich koncernów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.