Autopromocja

Nie każde naśladowanie produktu jest sprzeczne z przepisami

prawo
Wyjaśnijmy, że naśladownictwo pasożytnicze, zwane też niewolniczym, to wierne kopiowanie zewnętrznej postaci produktu uniemożliwiające przeciętnemu odbiorcy odróżnienie kopii od oryginału. Jest to czyn nieuczciwej konkurencji. ShutterStock
16 października 2018

Gdy za pomocą technicznych środków reprodukcji kopiowana jest zewnętrzna postać gotowego produktu i może to wprowadzić w błąd klientów, mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją. Czy jednak każde naśladowanie produktu jest łamaniem przepisów?

3759508-agata-okorowska-radca-prawny-z.jpg
Agata Okorowska radca prawny z Kancelarii Prawnej Law-Taxes.pl we Wrocławiu

Dozwolone jest naśladownictwo, które dotyczy produktów nieobjętych ochroną własności intelektualnej – gdy nie ma niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd klientów co do tożsamości danego wyrobu lub producenta oraz gdy nie dochodzi do tzw. pasożytniczego naśladownictwa.

Wyjaśnijmy, że naśladownictwo pasożytnicze, zwane też niewolniczym, to wierne kopiowanie zewnętrznej postaci produktu uniemożliwiające przeciętnemu odbiorcy odróżnienie kopii od oryginału. Jest to czyn nieuczciwej konkurencji.

Kwestii tych dotyczył wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 lipca 2017 r. (sygn. akt I ACa 445/16). Wskazano w nim – w ślad za wcześniejszym stanowiskiem Sądu Najwyższego – że dla uznania danego czynu za przejaw nieuczciwej konkurencji konieczne jest ustalenie, czy kopiowanie albo świadome oferowanie podrobionych produktów może wprowadzić klientów w błąd. Za zgodne z dobrym obyczajem uznać należy niepodszywanie się pod firmę i renomę konkurencyjnego przedsiębiorstwa, a także niewykorzystywanie cudzych osiągnięć w promowaniu nowego produktu dla zaistnienia w świadomości konsumentów ze swoim, rodzajowo tożsamym, wyrobem – bez ponoszenia w tym celu własnych wysiłków i nakładów finansowych. Przesłanką uznania naśladownictwa za czyn nieuczciwej konkurencji jest wprowadzenie w błąd tych klientów, którzy są i mogą być nabywcami gotowego produktu będącego przedmiotem naśladownictwa. Wyraźne oznaczenie producenta na opakowaniu towaru oraz trwałe umieszczenie znaku towarowego bezpośrednio na produkcie wprowadzanym do obrotu wyłącza możliwość wywołania błędu zarówno co do tożsamości producenta, jak i produktu. Jeśli tożsamość producenta jest niewątpliwa, naśladowanie przez niego niechronionych wzorów przemysłowych jest dozwolone – uznał sąd. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.