Kryzys napędzi klientów stacjom oferującym tanie paliwa, głównie marketom. To najprężniej rozwijający się segment rynku. Tracą Orlen, Lotos i operatorzy niezależni.
Zdaniem ekspertów jedyne sieci paliwowe, które mogą zyskać na trudnej sytuacji gospodarczej, to te należące do hiper- i supermarketów. Jak podkreśla Marcin Szczepański z portalu Petrolnet, ten segment rynku rozwija się najszybciej, będzie też przynosił coraz większe przychody. Stacje przymarketowe sprzedają kilka razy więcej paliw niż operatorzy niezależni, a kryzys może jeszcze zwiększyć różnicę. Przemawia za tym konkurencyjność cenowa tych obiektów.
- Cena litra benzyny w markecie może być nawet niższa o 30 gr na litrze niż na położonej w pobliżu stacji koncernowej. Wynika to z polityki sieci handlowych, dla których sprzedaż paliw nie jest działalnością kluczową, a raczej wartością dodaną oferowaną klientom przyjeżdżającym na zakupy. Paliwo sprzedawane jest tam z minimalną marżą - tłumaczy Marcin Szczepański.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.