Jak uniknąć społecznego wybuchu? Podnieść podatki

Pieniądze
O ile cięcia wydatków wyprowadzają ludzi na ulice, to podwyżki podatków (a więc drugi sposób równoważenia budżetu) już nieShutterStock
11 listopada 2011

Trzy miesiące po wielkich zamieszkach w Londynie i w samym środku fali protestów płynących od Wall Street przez Rzym po Ateny powraca pytanie: czy da się przejść przez kryzys ekonomiczny bez wybuchu społecznego?

Z początku było to bardzo prawdopodobne. Mimo recesji 2009 roku wydawało się, że wmontowane w demokrację mechanizmy stabilizacyjne skutecznie niwelują wszelkie napięcia. Najbardziej dotknięte pierwszą falą kryzysu kraje Zachodu po prostu wymieniły w drodze wyborów ekipy rządzące. W USA republikanina Busha zastąpił demokrata Obama. W Wielkiej Brytanii konserwatyści Camerona wzięli odpowiedzialność za kraj z rąk zmęczonych laburzystów. Podobnie było w najbardziej naznaczonych przez krach Grecji, Portugalii czy Islandii. Władza ani na chwilę nie znalazła się na ulicy, z której mógłby ją podnieść Lenin XXI wieku. Co innego dziś – w samym środku zapowiedzianego w większości krajów bogatego Zachodu wielkiego oszczędzania.

Pozostało 62% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.