Piasecki: Dlaczego polscy bogacze nie apelują o wyższe podatki?

Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego
Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
25 sierpnia 2011

Zapoczątkowany przez amerykańskiego miliardera Warrena Buffetta trend nawoływania o wyższe podatki dociera do Europy. Nie warto jednak liczyć na to, że prezesi firm stali się nagle tak prospołeczni - pisze Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego.

Nareszcie. Szesnastu prezesów potężnych francuskich firm zaapelowało o obciążenie ich wyższymi podatkami. Nie tylko zresztą ich, ale wszystkich rodzin, których roczne dochody przekraczają milion euro. Tym samym prezesi poszli w ślady amerykańskich rekinów biznesu z Warrenem Buffettem na czele, którzy od swojego rządu zażądali podobnych rozwiązań. Przyznam, że na tym tle martwi mnie milczenie polskich najbogatszych, którzy jakoś nie wpisują się w ten światowy trend. Nawiasem mówiąc, gdyby któryś z naszych prezesów wystąpił z podobnym apelem, dużo zaoszczędziłby na PR i na wydatkach reklamowych swojej firmy. Zyskałby darmowy i spory rozgłos. Ale niestety, o podwyższeniu podatków dla najbogatszych przebąkują w Polsce tylko przedstawiciele partii politycznych, nieustannie i jak się okazuje wbrew globalnym tendencjom solidnie za to krytykowani.

Pozostało 45% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.