Branża futrzarska bezpieczna: Hodowle nie znikną

norki, zwierzęta futerkowe, hodowla
Niewola w klatce, otwarte, ropiejące rany, choroby układu nerwowego – to codzienność zwierząt z futrzarskich ferm. ShutterStock
21 marca 2017

Zakazu hodowli zwierząt futerkowych w Polsce nie ma i nie będzie – mówi Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa i rozwoju wsi. To reakcja na niedawno zgłoszone projekty ustaw. Autorem pierwszego – przewidującego m.in. zakaz hodowli zwierząt w celu pozyskiwania z nich futer – jest parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Drugi z dokumentów – zakładający ochronę zwierząt z rodziny psowatych (lisów i jenotów) – przedstawiło natomiast Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

– Zwierzęta na fermach są traktowane w sposób brutalny. Często chore, bite i brudne codziennie zmagają się z niewyobrażalnym cierpieniem ze strony człowieka. Niewola w klatce, otwarte, ropiejące rany, choroby układu nerwowego – to codzienność zwierząt z futrzarskich ferm. Zwierzęta po 6–8 miesiącach są zabijane w sposób bestialski, m.in. przez porażenie prądem, tak aby nie uszkodzić futra. Takie traktowanie bezbronnych istot przez człowieka jest niehumanitarne i godzi w pojęcie człowieczeństwa – podkreślił w piśmie do szefa resortu rolnictwa poseł Józef Lassota (PO).

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.