Wyobraźmy sobie świat, w którym nagle zabrakło pieniędzy. Przemysł produkuje pełną parą, gospodarka wytwarza coraz więcej – a tu nie ma czym płacić. Co by się wtedy stało? Najpierw spadłyby ceny. Bo skoro brakuje gotówki, zaś w towarach można przebierać, sprzedający zgodzi się na każde warunki kupującego.
Niższa cena spowodowałaby, że producent dostawałby mniej za to, co wytworzył – co zmusiłoby go do ograniczania działalności. A skoro tak, to po co mu pracownicy? Część trzeba by było zwolnić. Ci bez pracy mieliby pieniędzy jeszcze mniej, ceny spadałyby szybciej i gospodarka zaczęłaby szorować dno. To scenariusz wielkiej depresji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)