Autopromocja

Kluby piłkarskie wchodzą na giełdę, ale spodziewanych zysków nie przynoszą

Inwestycje, akcje, giełda, zyski, wykres
Kluby piłkarskie to nie są normalnie funkcjonujące przedsiębiorstwa, do których analityk mógłby zastosować standardowe narzędzia oceny kondycji finansowej i na tej zasadzie podjąć decyzję o inwestowaniu – uważają autorzy analizy poświęconej giełdowym losom klubów piłkarskich, która powstała w ubiegłym roku w Szkole Biznesu Uniwersytetu w Montpellier we Francji (Fot. Shutterstock)ShutterStock
2 lipca 2011

GKS Katowice ma zadebiutować na NewConnect w połowie lipca. Ale jak dotąd mariaż giełdy i futbolu w Europie nie przynosił spodziewanych zysków.

W połowie lipca GKS Katowice jako drugi polski klub piłkarski zadebiutuje na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Jeśli Ślązakom się powiedzie, w ich ślady mogą pójść w przyszłości kolejni (mówi się choćby o warszawskiej Legii). Problem tylko w tym, że dotychczasowa historia mariażu giełdy i futbolu w Europie nie obfituje niestety w przykłady spektakularnych sukcesów. Wręcz przeciwnie.

Władze katowickiego klubu o wejściu na NewConnect (warszawską giełdę, na której notowane są rozpoczynające działalność spółki, zazwyczaj o mniejszej wartości niż te na głównym parkiecie) mówią już od jesieni. – Załatwianie wszystkich formalności zajęło nam wprawdzie więcej czasu, niż zakładaliśmy, ale w lipcu wreszcie ruszamy – mówi nam Andrzej Zowada, rzecznik popularnej Gieksy. Katowiczanie liczą na ściągnięcie z rynku ponad 10 mln zł. Pieniądze mają pójść na inwestycje: system szkolenia młodzieży i rozbudowę stadionu przy ulicy Bukowej, a w konsekwencji przynieść więcej pieniędzy z przyszłej sprzedaży zawodników i dodatkowych biletów. Celem jest odbudowa wielkiej Gieksy z przełomu lat 80. i 90., która wychowała takie legendy polskiej piłki, jak Jan Furtok, Adam Ledwoń czy Piotr Świerczewski, i choć nigdy nie zdobyła mistrzostwa Polski, regularnie reprezentowała nasz kraj w europejskich pucharach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.