Autopromocja

Komentarz redakcji: Bez argumentów przeciw Rosjanom

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
24 sierpnia 2010

W sprawie nowej umowy gazowej z Rosjanami nie można mieć złudzeń – powinna być podpisana jak najszybciej. Nie z miłości do Gazpromu, ale z paradoksalnego powodu, że na tym właśnie w tej chwili polega bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Wiem, że tego rodzaju słowami narażam się tym wszystkim, którzy twierdzą, że coś z umową można zrobić. Albo jej nie podpisywać, albo zatwierdzić, ale w zmienionym kształcie. To mrzonki. Za trzy miesiące w Polsce zabraknie gazu, o ile będziemy mieli zwykłą zimę, a nie upały. Gazprom ani myśli o zmianach w kontrakcie, wiedząc, że mamy nóż na gardle. W dodatku nie ma żadnej technicznej możliwości sprowadzenia gazu z innego kierunku niż od Rosjan.

Kto jest winny? Ano wszystkie kolejne rządy od lat co najmniej dziesięciu, które mając niekiedy usta pełne frazesów o bezpieczeństwie energetycznym, nie robiły nic lub robiły niewiele, żeby realnie je zapewnić. Sytuację mogą dopiero zmienić terminal LNG i budowa połączeń z zachodnimi systemami gazociągów. Wtedy dopiero, już z innych pozycji, będziemy mogli zacząć dyskusję z Rosjanami o zmianach w kontraktach. Na razie pola manewru po prostu nie ma.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.