Jesienią premier Tusk i wicepremier Pawlak będą przekonywać azjatyckich przedsiębiorców do inwestowania w Polsce.
Po kryzysie finansowym Azja stała się lokomotywą globalnej gospodarki. Tylko chińskie inwestycje zagraniczne wzrosły w ubiegłym roku o 6,5 proc. i przekroczyły 43 mld dolarów. Wynik jest imponujący, bo w tym samym czasie wartość wszystkich inwestycji zagranicznych na całym świecie skurczyła się o blisko 40 proc.
Tusk w Wietnamie...
Firma doradcza Ernst & Young ocenia, że Chiny zajmują już 3., a Indie 8. miejsce wśród inwestorów, którzy w Europie utworzyli najwięcej miejsc pracy. – Azjaci chcą wykorzystać kryzys finansowy do umocnienia swojej pozycji na europejskim rynku. – Polska może na tym skorzystać, bo nasz kraj jest idealnym przyczółkiem do ekspansji na całym kontynencie. Mamy duży rynek wewnętrzny i stabilny eksport – mówi Marcin Kaszuba, dyrektor ds. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Ernst & Young.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.