Zdaniem ekonomistów ukryty dług publiczny Polski sięga już 193 proc. PKB. Jeśli dodatkowo doliczymy do niego 57 proc. długu jawnego, sytuacja naszych finansów jest podbramkowa. Wczoraj kolejnego gola rządowi strzelił Leszek Balcerowicz, były minister finansów i prezes NBP, ponownie uruchamiając w centrum Warszawy zegar zadłużenia publicznego. Na każdego Polaka statystycznie przypada ponad 100 tys. zł długu. Polskiej gospodarce grozi trwałe, niebezpieczne spowolnienie. Zapobiegną mu jedynie reformy, których rząd na razie unika jak ogni.
– Według naszych szacunków niejawny dług publiczny, czyli ustawowe zobowiązania państwa do przyszłych wydatków, sięga 3,1 bln zł, co w przeliczeniu na mieszkańca daje ponad 83 tys. zł – wyliczył Leszek Balcerowicz, założyciel FOR.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.