Przyznam, że do niedawna nie rozumiałem unijnej polityki energetycznej i ekologicznej. Trudno było dopatrzeć się sensu w narzucaniu kolejnych, coraz bardziej wyśrubowanych norm, za którymi szły ogromne inwestycje i nie mniejszy wzrost cen energii.
Przyznam, że do niedawna nie rozumiałem unijnej polityki energetycznej i ekologicznej. Trudno było dopatrzeć się sensu w narzucaniu kolejnych, coraz bardziej wyśrubowanych norm, za którymi szły ogromne inwestycje i nie mniejszy wzrost cen energii. Z punktu widzenia przemysłu nie miało to sensu, gdyż mocno ogranicza konkurencyjność europejskich firm w stosunku do przedsiębiorstw z krajów, które mają tanią siłę roboczą i nie dbają specjalnie o poziom emisji CO2.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.