Będziemy więcej płacili za żywność, paliwa, nośniki energii. Mimo to w 2012 r. inflacja powinna zacząć spadać, głównie z powodu wysokiej tegorocznej bazy.
Dziś GUS opublikuje dane o inflacji za październik. Ekonomiści spodziewają się, że wzrosła do 4 – 4,2 proc., licząc rok do roku. We wrześniu wzrost wyniósł 3,9 proc. – W naszej opinii głównym czynnikiem wzrostu inflacji w październiku był wyższy koszt żywności. Szacujemy, że w porównaniu z wrześniem jej ceny zwiększyły się o blisko 1 proc., a rok do roku 3,8 proc. wobec 3,3 proc. miesiąc wcześniej – uważa Katarzyna Hyż, ekonomistka PKO BP. Tymczasem w koszyku inflacyjnym udział żywności wynosi 24 proc. Każde jej podbicie znacząco wpływa na ogólny poziom wskaźnika wzrostu cen. – Skończyły się sezonowe obniżki, przede wszystkim warzyw i owoców. Na rynku hurtowym mięs i tłuszczów także widać podwyżki cen – tłumaczy Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska.
Drugim czynnikiem podbijającym inflację są paliwa. – Szacujemy, że liczony rok do roku wzrost cen paliw do prywatnych środków transportu skoczył do 16 proc. z 12,9 proc. we wrześniu – mówi Katarzyna Hyż. Sprzedaż paliw do samochodów prywatnych niezależnie od cen utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie, dlatego ich wzrost przekłada się na wyższą inflację. W opinii ekonomistów dodatkowo w ubiegłym miesiącu podbijał ją słaby złoty, który wpływał na wyższe ceny wyrobów importowanych – dóbr trwałego użytku i częściowo żywności. Słaby złoty podbijał też ceny paliw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.