Dobre czasy dla polskich papierów skarbowych już się skończyły. Teraz będą tanieć, choć nie tak szybko.
Ostatni długi weekend był bardzo nerwowy dla inwestorów z rynku długu. Rentowność polskich obligacji skoczyła w ciągu trzech dni o 20–25 pkt bazowych. W przypadku dziesięcioletnich papierów urosła do 3,60 proc. – poziomu nienotowanego od początku kwietnia. Wzrosła też dochodowość dwu- i pięciolatek, a złoty wyraźnie się osłabił.
Tąpnięcie miało kilka przyczyn. Pierwsza to mała płynność w czasie świątecznego weekendu. Łatwiej wpływać wtedy na ceny. Druga – część inwestorów krótkoterminowych (również z zagranicy) wzięła sobie do serca rekomendacje wydawane przez niektóre banki zalecające sprzedaż papierów dłużnych i walut rynków wschodzących. A to ze względu na zbliżający się, ich zdaniem, początek końca ultrałagodnej polityki pieniężnej w głównych bankach centralnych świata, zwłaszcza w amerykańskim Fed.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.