A kto lubi dyskryminować swoich pracowników? Mało który pracodawca chce być niesprawiedliwy, a jednak wciąż słyszymy o dysproporcjach płacowych między pracownikami wykonującymi te same zadania. Skąd ta różnica w zarobkach między kobietami i mężczyznami? I nierówne szanse?
W grę wchodzą mniej lub bardziej uświadamiane mechanizmy. Wielu pracodawców powiedziałoby: „To nie ja dyskryminuję, to kobiety same stawiają się w gorszej pozycji!”. W pewnym sensie racja. Jeśli ktoś w trakcie rozmowy rekrutacyjnej przedstawi niższe oczekiwania płacowe, dostanie mniejszą płacę, nawet jeśli wykonuje pracę na równi z innymi. I faktycznie, przez lata badania psychologiczne i ekonomiczne wskazywały, że gdy przychodzi do negocjacji, czy też gdy w grę wchodzi rywalizacja, mężczyźni statystycznie lepiej się odnajdują w sytuacji: częściej walczą o siebie i chętniej podejmują współzawodnictwo. Mężczyźni poszukujący pracy średnio podawali wyższą wyjściową stawkę niż kobiety m.in. w licznych badaniach eksperymentalnych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.