Branża gastronomiczna w całej Europie alarmuje, że kucharze z tzw. platform meal-sharingowych stoją ponad prawem. Nie muszą bowiem spełniać wielu wymogów obowiązujących przedsiębiorców.
Jak portale oferujące tzw. ride-sharing (np. Uber) poważnie zagroziły branży taksówkarskiej, a portale room-sharing (np. Airbnb) – branży hotelarskiej, tak wkrótce zjawisko meal-sharingu może stać się poważną konkurencją dla restauratorów. Na czym polega ten nowy pomysł zaliczany do trendu ekonomii współdzielenia? Otóż dynamicznie rozwijające się platformy – np. Eatwith.com (wyceniany już dziś na 30 mln euro) czy Eataway.com – pośredniczą w umawianiu wspólnych posiłków między osobami, które lubią gotować, a gośćmi, czyli de facto użytkownikami aplikacji chcącymi coś zjeść w atrakcyjnej cenie. Przykładowo, osoba, która planuje podróż do odległego kraju, może za pośrednictwem aplikacji zarezerwować sobie miejsce na obiedzie lub kolacji w domu prywatnej osoby. Ewentualnie zamówić przez aplikację potrawę u osoby ogłaszającej się w Internecie, a następnie odebrać posiłek przez kuriera lub bezpośrednio z domu gotującego. Ba! Domowi kucharze oferują nawet konsumpcję win i innych alkoholi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.