Kolej stoi, bo czeka na nadzorcę

Dymisje, nawet i Ministra Infrastruktury, nie rozwiążą problemów kolei. Trzeba wzmocnić Urząd Transportu Kolejowego i dać mu nadzór nad branżą. Jeśli ministerstwo nie wie, jak to zrobić, może ściągnąć rozwiązania z W. Brytanii.

Minister infrastuktury Cezary Grabarczyk, zamiast szukać sposobu na uzdrowienie polskich kolei, zapowiada to, co rząd zapowiada zawsze, gdy nie ma pomysłu: ofensywę legislacyjną i dymisje. Kluczem do rozwiązania problemów kolei nie są odwołania prezesów, tylko wzmocnienie Urzędu Transportu Kolejowego. Powinien on być dla branży tym, czym Urząd Regulacji Energetyki dla firm energetycznych i Urząd Komunikacji Elektronicznej dla operatorów telefonicznych – regulatorem i nadzorcą. Dziś spółki kolejowe są tak niezależne, że nie potrafią wspólnie ustalić rozkładu jazdy. A to z tego powodu od tygodnia na kolei panuje chaos.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane