Dymisje, nawet i Ministra Infrastruktury, nie rozwiążą problemów kolei. Trzeba wzmocnić Urząd Transportu Kolejowego i dać mu nadzór nad branżą. Jeśli ministerstwo nie wie, jak to zrobić, może ściągnąć rozwiązania z W. Brytanii.
Minister infrastuktury Cezary Grabarczyk, zamiast szukać sposobu na uzdrowienie polskich kolei, zapowiada to, co rząd zapowiada zawsze, gdy nie ma pomysłu: ofensywę legislacyjną i dymisje. Kluczem do rozwiązania problemów kolei nie są odwołania prezesów, tylko wzmocnienie Urzędu Transportu Kolejowego. Powinien on być dla branży tym, czym Urząd Regulacji Energetyki dla firm energetycznych i Urząd Komunikacji Elektronicznej dla operatorów telefonicznych – regulatorem i nadzorcą. Dziś spółki kolejowe są tak niezależne, że nie potrafią wspólnie ustalić rozkładu jazdy. A to z tego powodu od tygodnia na kolei panuje chaos.
UTK niewiele może
Teraz uprawnienia szefa UTK ograniczają się do bezpieczeństwa ruchu. Może zabronić wjechania na tory lokomotywie bez certyfikatu, ale nie ma prawa nakładać kar na przewoźników, którzy nie uzgodnili zmian w rocznym rozkładzie jazdy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.