Ogrom nowych obowiązków dla przedsiębiorców, wielka władza w rękach ministra cyfryzacji oraz bałagan w procedurach. Tak na dziś zapowiada się ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, którą Sejm ma uchwalić na najbliższym posiedzeniu, a wejdzie w życie jeszcze w wakacje
Wysokie koszty i nowe obowiązki nie tylko dla firm
O unijnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych (czyli RODO), które weszło w życie 25 maja br. – słyszeli niemal wszyscy przedsiębiorcy. O dyrektywie NIS (czyli dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2016/1148 z 6 lipca 2016 r. w sprawie środków na rzecz wysokiego wspólnego poziomu bezpieczeństwa sieci i systemów informatycznych na terytorium Unii) – niewielu. A unijni decydenci chcieli, aby w praktyce oba unijne akty prawne wzajemnie się uzupełniały. I by skuteczność rozwiązań z jednego aktu prawnego opierała się na efektywnym funkcjonowaniu drugiego. Bo oba akt prawne są powiązane. Pierwszy dotyczy ochrony danych osobowych. Drugi zaś obejmuje kwestie technicznej ochrony przed atakami hakerów i innymi incydentami zagrażającymi bezpieczeństwu sieci (patrz ramka 1).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.