Minister finansów Jacek Rostowski nie chce dopłacać do inwestycji austriackiej Magny na Żeraniu. Wicepremier Waldemar Pawlak – wprost przeciwnie. Liczy, że dzięki pomocy państwa uda się ożywić warszawską fabrykę.
Austriacy prowadzą już due dilligence w FSO, a tymczasem Jacek Rostowski i Waldemar Pawlak spierają się o interpretację przepisów o specjalnych strefach ekonomicznych. Resort finansów uważa, że do inwestowania w stolicy Polski nikogo nie należy zachęcać, a skoro obecnemu właścicielowi FSO, czyli ukraińskiemu AvtoZAZ, nie wypaliła fabryka samochodów, to może na tych terenach warto zająć się bardziej dochodowym interesem, np. deweloperką.
Tymczasem resort gospodarki chce powalczyć o uruchomienie wygaszonego prawie dwa lata temu zakładu. Resort kierowany przez Pawlaka uważa, że rząd powinien wesprzeć projekt, bo ma on znaczenie strategiczne dla polskiej gospodarki. Dlatego inwestor powinien otrzymać też wszelkie przewidziane prawem formy pomocy, z włączeniem Żerania w obszar specjalnych stref ekonomicznych, a tym samym zwolnieniem Magny do 2026 r. z podatku dochodowego włącznie. Bogna Gudowska, szefująca biuru prasowemu Ministerstwa Gospodarki, uważa, że realizowana w Warszawie inwestycja spełnia wszystkie wymogi przewidziane prawem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.