Policja nie zawsze może przeszukać firmę internauty

21 maja 2009

Przeszukanie mieszkania lub lokalu firmy, które należą do osób podejrzewanych o popełnienie przestępstwa komputerowego, muszą uzasadniać zebrane wcześniej dowody lub informacje, które da się potwierdzić w przyszłym procesie.

Nie ma miesiąca, aby z różnych stron Polski nie docierały do nas doniesienia o spektakularnych akcjach policji skierowanych zarówno przeciwko zwykłym obywatelom, jak i firmom podejrzanym o korzystanie z nielegalnego oprogramowania czy udostępnianie nieautoryzowanych utworów. Skutkiem niespodziewanych przeszukań prywatnych mieszkań i siedzib firm są najczęściej zatrzymania osób podejrzanych o piractwo i konfiskata sprzętu komputerowego. Każda rewizja prywatnego pomieszczenia musi być jednak uzasadniona, gdyż jej nieprawidłowe przeprowadzenie będzie skutkowało nieważnością czynności.

Muszą wskazać podstawy

Policja nie może przeszukiwać przypadkowo wybranych domów i lokali firm, działając na zasadach podobnych do sanepidu czy Inspekcji Handlowej. Przeszukanie to nie rutynowa kontrola lokalu usprawiedliwiona przypuszczeniem, że funkcjonariusz znajdzie tam komputer z nielegalnym oprogramowaniem. Zasady rewidowania prywatnych pomieszczeń precyzyjnie określa procedura karna, a łamiący je funkcjonariusze dopuszczają się przestępstwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.