Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Ten lewak Hayek

Rafał Woś
Rafał WośDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
27 lutego 2015

Jeszcze do niedawna myślałem, że Friedrich August von Hayek był zatwardziałym liberałem. Nienawidził interwencji w gospodarkę jak diabeł święconej wody i przestrzegał, że każda – choćby najdrobniejsza – interwencja wprowadza nas na równię pochyłą wiodącą prosto w totalitaryzm a la ZSRR.

Tymczasem wpadł mi w ręce tekst „Czego lewica może się nauczyć od Hayeka?” będący skróconą wersją książki „Engaging Enemies: Hayek and the left” (Przyciąganie wroga: Hayek i lewica). Napisał ją w 2014 r. politolog Simon Griffiths z Uniwersytetu Londyńskiego. Jego autor dowodzi w nim, że Hayek był w gruncie rzeczy nowoczesnym... lewicowcem. A na pewno by nim został, gdyby pewne sprawy domyślał do końca. Ale tego nie zrobił, bo znalazł swoje bóstwo w postaci wyidealizowanego, mitycznego i nieistniejącego nigdzie w czystej postaci rynku. I  już więcej nie musiał szukać.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.