Niemiecki trójkąt bermudzki, czyli inwestycje za naszą zachodnią granicą

Hamburg Filharmonia
Hamburg, FilharmoniaShutterStock
19 lutego 2017

Zła organizacja, błędy w planowaniu, rozbuchana biurokracja. Polska? Nie, tak wyglądają największe inwestycje za naszą zachodnią granicą.

Przeogromny podziemny dworzec PKP Łódź Fabryczna, niekończąca się przebudowa linii kolejowej między Krakowem a Katowicami, autostrady budowane na Euro 2012, a oddawane kilka lat po imprezie (nie dość że spóźnione, to jeszcze droższe), lotnisko w Radomiu za 120 mln zł, które w ubiegłym roku odprawiło mniej niż 10 tys. pasażerów. Wymieniać można by długo. A każdą z tych budów okraszać spostrzeżeniem, że w żadnym innym cywilizowanym kraju nie byłoby to możliwe.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.