Koczot: Warto dbać o relacje z Rosją. Ale nie za wszelką cenę

Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanse
Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanseDGP
21 stycznia 2011

Nasze interesy są na zachodzie. Gospodarka rosyjska jest kapryśna, niestabilna, podatna na zachwiania. Polski biznes o tym wie, dlatego kontrakty z Rosjanami noszą stygmat tymczasowości.

Na pewno warto mieć miłe relacje polityczne i gospodarcze z Rosją. Z tym, że nasz przyjaciel ze Wschodu jest nieprzewidywalny, ma wybujałe ambicje, a do tego... gospodarczo jest bardzo daleko za Zachodem.

Kraj taki jak Rosja nawet niewielki podmuch kryzysu przyprawia o palpitacje. Wystarczy, że Zachód kichnie, a już całe to wielkie państwo, od Moskwy po Murmańsk, ma gorączkę. Co się działo, gdy na światowych giełdach potaniała ropa? Gospodarka rosyjska znalazła się na granicy zapaści, banki zaczęły bankrutować, stanęły fabryki. Do prowadzenia biznesu z Rosją potrzebne są albo mocne nerwy, albo potężne zaplecze gospodarcze.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.