Prognozy instytucji międzynarodowych rzadko wzbudzają emocje na rynku finansowym, ale media lubią je cytować ze względu na powagę takich nazw, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy czy OECD. Kiedy MFW opublikował wiosenne prognozy dla Polski, media skrupulatnie odnotowały, że fundusz podniósł prognozę wzrostu PKB na 2017 r. z 3,3 do 3,4 proc. To mała różnica i niewiele znaczy, bo sam margines błędu takiej prognozy jest wielokrotnie większy niż 0,1 pkt proc. Ale w świat poszedł komunikat, że w Polsce jest lepiej. I dobrze, bo w Polsce rzeczywiście ten rok będzie lepszy od oczekiwań.
Ale większości obserwatorów umknął znacznie ciekawszy fakt z prognoz MFW, zawarty nie tyle w oficjalnej publikacji, ile w tabelach ukrytych głęboko na stronie internetowej funduszu. Otóż MFW w ostatnim roku dość gwałtownie obniżył prognozy długookresowego tempa rozwoju Polski. Owszem, ten rok będzie lepszy od oczekiwań, ale perspektywy na kolejne lata zdaniem ekonomistów MFW ulegają pogorszeniu. Prognoza wzrostu na pięć lat w przód, czyli o maksymalnym horyzoncie w analizach MFW i taka, która najlepiej oddaje długookresowy potencjał rozwoju (w takim horyzoncie znika wpływ czynników przejściowych i cyklicznych na prognozę), zwykle oscylowała w okolicach 3,5–3,8 proc. Ale od wiosny 2016 do wiosny 2017 r. została zredukowana do zaledwie 2,7 proc. Żeby dodać smaczku, warto nadmienić, że taka rewizja prognozy w tym okresie nie spotkała żadnego kraju europejskiego oprócz Czarnogóry i żadnego kraju rozwiniętego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.