Od 1 października 2018 r. zaczną obowiązywać przepisy, które nie pozwolą osobom prawomocnie skazanym nadal zarządzać spółką dzięki lukom w prawie. Co więcej, ograniczenia rozszerzono jednoznacznie również na spółki komandytowo-akcyjne i partnerskie.
Chociaż formalnie osoby prawomocnie skazane za niektóre przestępstwa zgodnie z kodeksem spółek handlowych (dalej: k.s.h.) nie mogą przez pewien czas pełnić funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatora w spółkach kapitałowych, to w praktyce zakaz ten stosunkowo często był obchodzony. Sprytni prezesi firm, którzy popadli w konflikt z prawem i nie mogli pełnić stanowisk, powoływani byli na prokurenta spółki z o.o. bądź spółki akcyjnej. I w praktyce nadal mogli pozostać u sterów firmy, chociaż w innej roli. Funkcja prokurenta w spółce jest bowiem bardzo istotna, m.in. ze względu na bardzo szerokie jego umocowanie do dokonywania czynności sądowych i pozasądowych w imieniu spółki kapitałowej oraz niemożność jej ograniczenia ze skutkiem wobec osób trzecich. W efekcie skompromitowane osoby, które miały być wykluczone z obrotu gospodarczego, grały wszystkim na nosie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.