W niedawno opublikowanym wywiadzie w „Financial Times” Jacek Rostowski ocenił, że wszystko co najgorsze w Europie jest już za nami, a w 2014 r. możemy się spodziewać ożywienia gospodarczego.
Taką prognozę należy uznać za wyjątkowo optymistyczną, przede wszystkim ze względu na wciąż nierozwiązane problemy konkurencyjności krajów południa Europy. Nie ma też zbyt mocnych podstaw, aby się spodziewać ożywienia gospodarczego w 2014 r. Wczoraj została opublikowana najnowsza prognoza gospodarcza MFW, która rewiduje poprzednie prognozy i przewiduje stagnację w strefie euro do 2018 r. W takich warunkach trudno oczekiwać znacznego odbicia wzrostu gospodarczego w Polsce. Najważniejsze jednak będzie to, jak perspektywy gospodarcze oceniać będą przedsiębiorcy. Po kilku latach niepewności na rynku stali się oni odporni zarówno na urzędowy optymizm, jak i kasandryczny pesymizm Nouriela Roubiniego. Analizują otaczającą ich rzeczywistość na podstawie wybranych wskaźników, jak i zachowania rynku, na którym działają. Dziś dalecy są od spokoju i optymistycznych ocen.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.