zaloguj się do e-DGP
statystyki

Do ok. 200 punktów z "dopalaczami" nie dostarczono decyzji o zamknięciu

skomentuj

Decyzji o natychmiastowym zamknięciu punktów sprzedaży dopalaczy policjanci i inspektorzy sanitarni nie wręczyli jeszcze właścicielom albo pracownikom ok. 200 podmiotów - powiedział w poniedziałek rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Publikacja: 4 października 2010, 11:40 Aktualizacja: 4 października 2010, 12:08

Główny Inspektor Sanitarny zdecydował w sobotę o wycofaniu produktu o nazwie "Tajfun" i wszystkich podobnych do niego środków oraz o natychmiastowym zamknięciu wszystkich punktów, które je oferują. W akcję zaangażowano kilkuset inspektorów sanitarnych oraz blisko 3 tys. policjantów. Kontrolujący sklepy i hurtownie z dopalaczami zabezpieczyli specyfiki sprzedawane w tych punktach; próbki mają być przekazane do badań laboratoryjnych.

Jak powiedział Sokołowski, trwa doręczanie decyzji do kolejnych punktów, które w sobotę i niedzielę były zamknięte. "Jest ok. 200 podmiotów, do których musimy dotrzeć i wręczyć taką decyzję" - wyjaśnił rzecznik policji. Jak dodał, chodzi zarówno o strony internetowe oferujące dopalacze, jak i dyskoteki, puby i przewoźne punkty handlu.

"Staramy się skontaktować z pozostałymi punktami, w których nie było właścicieli ani pracowników, tak aby móc doręczyć kolejne decyzje. (...) Zdajemy sobie sprawę z faktu, że część osób unika odebrania takiej decyzji" - dodał Sokołowski.

Pytany o sprzedaż dopalaczy przez internet Sokołowski podkreślił, że w przypadku sklepów, które handlują dopalaczami - zarówno w tradycyjny sposób, jak i za pośrednictwem internetu - zakaz działalności dotyczy obu dróg sprzedaży.

"Musimy jeszcze dotrzeć do niektórych sklepów internetowych. To jest praca policjantów na te dni" - zapowiedział Sokołowski. "To jest kwestia czasu, myślę nawet bardzo krótkiego, kiedy dotrzemy do właścicieli, aby móc przekazać im tę decyzję i wtedy egzekwować od nich zakaz handlu tymi specyfikami" - zapewnił.

Sokołowski nie potrafił jednak powiedzieć, co zrobią funkcjonariusze, jeśli okaże się np., że strona internetowa oferująca dopalacze jest umieszczona na serwerze spoza Polski.

Rzecznik policji poinformował też o przypadkach zrywania plomb założonych na zamknięte punkty sprzedaży. "Praktycznie w każdym województwie mieliśmy kilka takich przypadków, ale to jest incydentalne" - powiedział. Dodał, że robili to nie tyle właściciele, ile potencjalni klienci, "którzy w ten sposób wyrażają swój sprzeciw wobec zamknięcia sklepu". Dodał, że w takich sytuacjach plomby są ponownie nakładane.

"Zatrzymujemy osoby, które zrywały plomby, najczęściej będące pod wpływem alkoholu" - powiedział Sokołowski.

Dopalacze to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków; można je legalnie kupić w Polsce. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie lub nawozy do roślin. Nie ma dokładnej statystki zatruć dopalaczami, w szpitalach kwalifikowane są one jako tzw. inne zatrucia.


Komentarze: 2

  • 1: kkjwbckwc z IP: 213.25.175.* (2010-10-04 12:37)

    Dopalacze sa szkodliwe dla zdrowia. Trzeba 200 punktow z dopalaczami zbadac. A co dopalaczy w internecie - zakac ich sprzedaz rowniez przez internet.

    Pan posel Mariusz Blaszczak nie moze ferowac wyrokow co bedzie a co nie. Przyszlosc jest zawsze zagadka i nikt jej nie jest w stanie przewidziec.

  • 2: troche_rozsadku z IP: 83.16.135.* (2010-10-04 18:44)

    Denaturat jest szkodliwy dla zdrowia. Mimo to nie wyobrażam sobie kontroli wszystkich punktów sprzedających denaturat, i sprzedających go w internecie.

    Nie rozumiem w czym problem, skoro producent zaznacza, że produkt jest szkodliwy, nie nadaje sie do spożycia, a ktoś go spożywa, sam jest sobie winien.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter