zaloguj się do e-DGP
statystyki

Dziś w całym kraju kontrole w sklepach z dopalaczami

skomentuj

Urzędy Kontroli Skarbowej rozpoczęły kontrole w 157 sklepach z tzw. dopalaczami. Liczba ta będzie się zwiększać, ponieważ niektóre z nich są otwierane dopiero po południu - poinformowała rzeczniczka ministerstwa finansów Magdalena Kobos.

Publikacja: 25 czerwca 2010, 09:04 Aktualizacja: 25 czerwca 2010, 15:58

To, że w sklepach sprzedających tzw. dopalacze będą przeprowadzane wnikliwe kontrole, zapowiadał w piątek rano rzecznik rządu Paweł Graś.

Jak wyjaśniła rzeczniczka resortu finansów, akcja ma docelowo objąć wszystkie sklepy tego typu w kraju, których jest ok. 500. Koordynować ją będą Urzędy Kontroli Skarbowej. Sprawdzą one dokumentację prowadzoną w sklepach z "dopalaczami", legalność pochodzenia towarów oraz to, czy właściciele sklepów rejestrują obroty na kasach fiskalnych i dopełniają innych obowiązków.

"Sklepy te są zamykane na czas przeprowadzenia spisu z natury. Kontrolerzy sprawdzają, czy to, co jest w dokumentacji sklepu odpowiada rzeczywistości; czyli jeśli w dokumentach jest zadeklarowane, że jest tyle a tyle towaru, to czy rzeczywiście tyle znajduje się w sklepie. Przez ten czas sklep musi być zamknięty" - wyjaśniła Kobos.

To już trzecia taka kontrola sklepów z "dopalaczami"

Dodała, że to już trzecia taka kontrola sklepów z "dopalaczami". "Uważamy, że handel tzw. dopalaczami jest branżą podwyższonego ryzyka. Ubiegłoroczne kontrole wykazały szereg nieprawidłowości, łącznie z tym, że w sześciu województwach wykryto podejrzane substancje, co do których zachodziło podejrzenie, że to są narkotyki" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że sprawa została skierowana do prokuratury.

Wśród stwierdzonych podczas poprzednich kontroli nieprawidłowości były także np. nierejestrowanie obrotu na kasie fiskalnej czy rozbieżności między dokumentacją a stanem faktycznym. Kobos zastrzegła, że wyniki trwającej teraz kontroli będą znane dopiero za kilka miesięcy.

"Dopalacze" to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków. W Polsce można je kupić legalnie. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie albo nawozy dla roślin.

W piątek rano Graś przypomniał, że rząd zamierza zwalczać handel dopalaczami. W czwartek minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i wiceminister zdrowia Jakub Szulc zapowiedzieli zmiany w prawie, zmierzające do szybszej identyfikacji nowych substancji odurzających pojawiających się na rynku.

Komentarze: 5

  • 1: Nie potrafimy walczyć z IP: 80.240.172.* (2010-06-25 09:46)

    Zamiast wpisac w ustawie że zabroniony jest obrót substancjami psychoaktywnymi z krótką ogólna definicją koncentrujacą sie na wywoływanych objawach w organizmie człowieka.

    To u nas wymienia się enumeratynie konkretne substancje - a reszta wg zasady 'róbta co chceta'

    Tak to można walczyc z wiatrakami

  • 2: ale napalony z IP: 83.17.85.* (2010-06-25 10:20)

    graś ty upadłeś na głowę kojarząc wakacje z dopalaczami, a potem 10 m-c bez !

  • 3: f z IP: 83.16.131.* (2010-06-25 10:32)

    alkohol i nikotyna to substancje psychoaktywne

  • 4: df z IP: 213.227.126.* (2010-06-25 11:42)

    @1: jakby się skupili na objawach w organizmie, to poczciwy etanol też musiałby zostać zabroniony ;)

  • 5: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-25 16:28)

    Rzad ma racje. Tylko jest jeden problem jesli te sklpey znikna to wowczas ich wlasciciele w przyszlosci beda chcieli od skarbu panstwa odszkodowan - jesli zostana zlikwidowane. Moze lepiej kontrolowac niz likwidowac.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter